Strona
Inne strony
index
Rozważamy wyidealizowane kulki, których dynamikę udaje się nam opisać ilościowo. Tyle że zastępując wóz kulką, gdzieś bezpowrotnie tracimy to btoto i to skrzypienie... I wtaśnie to jest moim podstawowym zastrzeżeniem w stosunku do książek, takich jak Palec Galileusza. Z tej przebija zadowolenie, wręcz duma autora, że dane mu jest pisać o tylu osiągnięciach ludzkiej myśli. Ale zachtyśnięty w swoim samozadowoleniu Atkins nie jest już zdolny do jakiejkolwiek sensownej refleksji, dystansu wobec tego, co opisuje. Jego książka jest jak encyklopedia i to encyklopedia optymistyczna: entropia świetnie!, DNA znakomicie!, kosmologia super! W Palcu Galileusza jako negatywni bohaterowie bo w każdej pozytywnej w wymowie opowieści pojawić się muszą czarne charaktery występują starzy nudziarze, którzy oczywiście gruntownie się mylili. Taki.